Jak niezawodnie rozpoznać autyzm – Zmysły.


W pierwszej części „Jak niezawodnie rozpoznać autyzm” napisałem garść wskazówek, jak rozpoznać autystów po wyglądzie.Zaprezentowałem też wybór filmów, na których możecie przyjrzeć się aktorom odtwarzającym rolę osób autystycznych. Tym razem skupię się na przedstawieniu jak działają zmysły autystów. Jak odczuwają i postrzegają świat i jak wpływa to na ich zachowania. Ludzkie postępowanie i zwyczaje są zdeterminowane całym szeregiem czynników, tym jaki świat nas otacza i wpływem innych ludzi. Budzi się w nas szereg odczuć i instynktów, które później, z większym lub mniejszym powodzeniem, wykorzystujemy w naszym życiu.

Czym różni się od naszego świat autysty?

Odnoszę wrażenie, że głównymi uczuciami, które w autystach budzi otaczający ich świat, są strach i dezorientacja. To one, odczuwane w różnym natężeniu, determinują ich sposób zachowania. Jest kilka, nieźle poznanych, cech umysłu autysty odróżniających go od „zwykłego” umysłu. Wyjaśnię, dlaczego te cechy mogą wprawiać ludzi w stan niepewności a nawet przerażenia! Jak pisałem poprzednio, nie ma dwóch takich samych autystów i podane niżej przykłady występują w różnych konfiguracjach.

Zaburzenia przetwarzania bodźców zmysłowych.

Wyobraźcie sobie nasz umysł jako zestaw audio-video z podłączonymi do niego kamerami, mikrofonami, głośnikami itp. Mamy więc narząd zmysłu – nasz mikrofon. Z niego, przewodami, poprzez wzmacniacze, potencjometry i inne ustrojstwo, sygnał leci sobie do naszego mózgu by w rezultacie podać nam dane wyjściowe w postaci całej gamy dźwięków. Nasz niesamowity umysł filtruje je, wybiera ważne i nieistotne. Jesteśmy wyczuleni na dźwięki zwiastujące potencjalne niebezpieczeństwo, komunikację innych osobników, dźwięki w naszym bezpośrednim pobliżu itd., zaś dźwięki nieistotne: szum liści, uliczny hałas czy dźwięki rozpoznane jako odległe – są ignorowane. Podobnie jest z pozostałymi zmysłami. Wzrok – przetwarzamy na informację o obiektach, ich odległości, prędkości. Dotyk – informuje nas o temperaturze, fakturze – na ile jest dla nas bezpieczna, komfortowa.

Polegamy w na tym układzie – czujnik, kabel, odbiornik – w każdej chwili, powierzając mu wiele razy dziennie nasze życie i podejmując tysiące decyzji.

StrachWiele umysłów autystycznych ma w tym układzie jakieś uszkodzenie. Być może kabel którym przekazywane są bodźce jest ciut przetarty i iskrzy, może któryś z potencjometrów przerywa i zamiast działać płynnie, ustawia poziom sygnału skokowo? Czy możecie sobie teraz wyobrazić życie w świecie, w którym dźwięki co jakiś czas docierają do was rozkręcone na cały regulator, by po chwili przycichnąć a potem, bez żadnej widocznej przyczyny znów wybuchnąć wam do ucha jak wystrzał? Dołóżcie do tego, że wasz wzrok daje wam czasem obraz jak z dyskoteki oświetlonej lampami stroboskopowymi. Wasza skóra potrafi odczuwać dotyk bawełnianej koszulki jako papieru ściernego, metki i szwy w ubraniach czujecie jak przytknięte do ciała ostrze piły a założone buty najwyraźniej miażdżą wam stopy. Budzi przerażenie? Jak skoncentrować się na czymkolwiek, gdy wasze zmysły, niechby tylko jeden z nich, mówią wam ciągle, że jesteście w niebezpieczeństwie? Dołóżcie sobie jeszcze zmysły smaku, węchu…

Nadwrażliwość autystów - zmysł słuchu

Nadmiar dźwięków w sali zabaw

Wydaje mi się, że właśnie różnorakie problemy z odczuwaniem zmysłowym są cechą charakterystyczną autyzmu.

Może to być nadwrażliwość jak w przykładzie wyżej, niedowrażliwość – gdy wszelkie bodźce powinny dawać naszemu ciału informacje o świecie a dostajemy je osłabione, niepełne. Istnieje też coś pomiędzy – tzw. „biały szum”, gdy nie jesteśmy w stanie poprawnie określić skąd pochodzi odczucie, z zewnątrz, czy z naszego ciała. Każde z tych organicznych upośledzeń budzi niepokój, strach i bardzo absorbuje umysł.  Pozostałe jego działania, związane z funkcjami komunikacji i poznania, schodzą na dalszy plan.

Jak to się ma do Niewidzialnych Dzieci? Wypatrzyłem, że podczas zabaw, szczególnie w miejscach hałaśliwych i pełnych dźwięków z wielu źródeł, niektóre z nich zatykają sobie uszy. W szkole specjalnej można zobaczyć dzieci noszące przemysłowe nauszniki, chroniące przed uszkodzeniem słuchu. Inne mają również problem z ubraniem się „stosownie do pogody” lub zdejmują buty, gdy tylko mają do tego okazję. Niektóre z dzieci jedzą tylko kilka, wybranych potraw.

Rozpoznawanie emocji.

A właściwie brak umiejętności rozpoznawania emocji innych przedstawicieli własnego gatunku. Co w tym takiego strasznego?

emocje

Emocje pokazuje Lady Elbereth. Fot. Łukasz Wnętrzak

Każdy gatunek zwierząt, a już ssaków szczególnie, opracował w czasie ewolucji podstawowe sposoby komunikacji niewerbalnej. Zwierzaki robią różne rzeczy z ogonami, uszami, sierścią, pokazywaniem uzębienia. Ludzie, jako że nasza komunikacja jest wielokrotnie bardziej złożona od, powiedzmy, kociej – wytworzyli bardzo wymyślną mimikę i mowę ciała. Posługujemy się nią całkiem automatycznie, odruchowo i od najmłodszych lat potrafimy ją odczytywać w podstawowym zakresie. Wraz z doświadczeniem życiowym uczymy się bezbłędnie rozpoznawać, na przykład, kilkadziesiąt odcieni uśmiechów. Jest nam to niezbędne do przewidywania intencji innych ludzi i pełnego zrozumienia ich wypowiedzi.

Autyści często nie posiadają tej zdolności. Owszem z biegiem lat mogą się nauczyć rozpoznawania podstawowych emocji, ale jest to umiejętność wyuczona i upośledzona. Wyobraźcie sobie, ile jest codziennie sytuacji w których musimy polegać na dobrej ocenie emocji oraz intencji innych. Robimy to co chwila! Zależy od tego mnóstwo decyzji, które podejmujemy! Czy chłopak/dziewczyna z którą rozmawiamy uśmiecha się niepewnie, wstydliwie, złośliwie, głupkowato, ironicznie, szczerze, sztucznie? Wyobraźcie sobie, że nie widzicie różnicy! Ile nieporozumień? Ile całkowicie niezrozumiałych zachowań? Frustracji i niepewności w kontaktach z ludźmi? Przerażająca wizja.

Emocje autysty

Uśmiech na twarzy George’a jest czymś naprawdę wyjątkowym. Poszukajcie go w galeriach spotkań.

Sądzę, że z tym upośledzeniem wiąże się zupełnie nie pasujące do sytuacji zachowanie i ograniczona, nieco sztywna mimika. Rzucają mi się w oczy, wręcz obrazkowo piękne, dziecięce buzie, nie zmieniające wyrazu w trakcie zabawy.  U niektórych Niewidzialnych Dzieci zaburzona jest również umiejętność rozpoznania emocji w tonie głosu i same mówią bezbarwnym, monotonnym głosem.

Wielu autystów postrzeganych jest przez „typowych” ludzi jako sztywniacy, osoby całkowicie beznamiętne. Tymczasem, zupełnie jak w każdym z nas, kłębi się w nich od uczuć, radości, lęków. Po prostu nie umieją tego okazywać. Tym bardziej cieszy nas, podczas naszych comiesięcznych spotkań, każdy dostrzeżony przejaw emocji Niewidzialnych Dzieci. Staramy się, aby jak najczęściej uchwycić go w kadrze naszych fotorelacji.

Śliczna emocyjna fotka po lewej dzięki fantastycznej Lady Elbereth – dziękuję przepięknie!

 

Znów artykulik się rozrósł, choć udało mi się nie zboczyć z tematu. By nie zanudzać czytelników, o innych upośledzeniach i jak one wpływają na zachowania autystów oraz jak niezawodnie dogadać się z autystą, napiszę w następnym odcinku.

 

Wszelkie definicje i opinie na temat autystów i spektrum autystycznego zamieszczone w tym artykule są całkowicie subiektywne i oparte jedynie o moje osobiste doświadczenia.