Jak niezawodnie rozpoznać autyzm


Co to za choroba – autyzm?

Z moich obserwacji wynika, że zadać takie pytanie to, jak zapytać – co to owoc? Są tak różne, rosną na drzewach, na krzakach, są jadalne i trujące, mają przeróżne kształty, smaki, kolory i zapachy. Podobnie jest z autyzmem lub, jak mówią obyci z tematem, „spektrum autystycznym”. Jest to strasznie szerokie pojęcie. Czasem nawet fachowcy mają kłopot z określeniem, co jest autyzmem a co nie!
Z grubsza i po człowieczemu – wszelki autyzm, to taki sposób rozwoju umysłu i zmysłów człowieka, który utrudnia nawiązanie kontaktu ze światem i ludźmi w „typowy”, „normalny” sposób. Z medycznego punktu widzenia to nie choroba a niepełnosprawność, upośledzenie. Ja sam określam autystów jako nieco, czasem wręcz minimalnie odmiennie myślących i postrzegających świat ludzi. Jednak ludzkie społeczeństwo jest tak skomplikowane, że nawet ta bardzo niewielka różnica w funkcjonowaniu autystycznych umysłów może powodować dramatycznie wielkie skutki. Nie wiemy także do dziś, co dokładnie w ludzkim organizmie powoduje, że jest się autystą lub nie.

Jak niezawodnie rozpoznać autystyczną osobę z wyglądu?

Wygląd autysty nie różni się, na pierwszy rzut oka od „zwykłych”, nie autystycznych ludzi – obejrzyjcie sobie zdjęcia naszych dzieci – jeśli niektóre z nich mają jakieś nietypowe cechy, to wynikają one z innych niż autyzm zaburzeń rozwoju, które czasem pojawiają się równolegle. Większość z nich wygląda całkiem zwyczajnie. Nie da się rozpoznać na zdjęciu czy ktoś ma autyzm.
Natomiast na żywo, obserwując przez chwilę ich zachowanie czy mimikę, można wychwycić pewne cechy, moim zdaniem, pojawiające się częściej. Niektóre z nich (o zachowaniu będzie potem więcej) to:

Pewna sztywność i delikatny brak koordynacji poruszania się.
Miny zupełnie nie pasujące do sytuacji.
Wzrok utkwiony w jakiś punkt i ignorujący, powiedzmy, przechodzących wokół ludzi czy dźwięki na które reagują pozostali.
Cały czas poruszające się, coś skubiące, miętoszące dłonie.
W przypadku autystów mówiących, nieco jednostajny, bezbarwny sposób mówienia.

No dobra, fajna teoria, ale jak to rozpoznać naocznie?

Pisemny opis to jednak za mało aby „zobaczyć” autystę. Może są jakieś filmy dobrze pokazujące osobę z autyzmem? Są! A jakże! Co prawda część rodziców autystycznych dzieci i fachowców wyśmiewa je lub kpi z niektórych, ale coś tam można jednak w nich podpatrzyć i wbrew pozorom całkiem nieźle wczuć się w klimat autyzmu. Pamiętajmy, że nie ma dwóch identycznych objawów tej niepełnosprawności, więc z założenia, filmy pokażą tylko drobny wycinek całego obrazu.

Kilka filmów o autyzmie.

Autyzm Rain Man

Tom Cruise i Dustin Hoffman w filmie „Rain Man”

„Rain Man” – Najbardziej znany i chyba najbardziej wyszydzany w środowisku związanym z tematem. Ponoć stworzył zbyt jednostronny stereotyp autysty, jako zamkniętego w sobie, nierozgarniętego i naiwnego gościa, który nie umie liczyć pieniędzy a potem wygrywa dla ciebie fortunę w kasynie. Zarzuca mu się uproszczenie i brak realizmu, jednak kreacja Dustina Hoffmana całkiem nieźle oddaje zachowanie i sztywność autysty sawanta (taki autyzm, tylko inny). Film wart obejrzenia choćby dla czterech Oskarów, które zasłużenie zdobył.

Autyzm Siedmioro Wspaniałych

Helena Bonham Carter matka gromadki z filmu „Siedmioro Wspaniałych”

„Siedmioro Wspaniałych” – Mało znany a pokazujący bardzo realistycznie problemy rodziców dzieci autystycznych film telewizyjny z Heleną Bonham Carter (ale bez Johnnego Deppa). Można tam się przyjrzeć zachowaniom dzieciaków z różnymi odmianami autyzmu, od całkiem wysoko funkcjonujących, mówiących i postrzeganych głównie jako niegrzeczne, przez ADHD, do mających problem z mówieniem, ubieraniem się i wymagających pieluch. Jako dzieło filmowe, nie zachwyca, choć nie nudziłem się i mogę polecić każdemu, kto zainteresował się tematyką.

Temple i Claire Autyzm

Prawdziwa Temple Grandin i portretująca ją Claire Danes

„Temple Grandin” – Znakomity, telewizyjny film biograficzny o niezwykłej, utalentowanej a jednocześnie głęboko autystycznej kobiecie. Pani Grandin, dziś już blisko siedemdziesięcioletnia Amerykanka, jest niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie zaburzeń autystycznych, osobą, która – sama będąc autystyczna – wniosła pioniersko olbrzymi wkład we współczesną wiedzę i zrozumienie autyzmu. Odniosła jednocześnie wielki sukces na polu całkiem innej dziedziny, jakiej? Obejrzyjcie! Główną bohaterkę, bardzo udanie, zagrała Claire Danes (Złoty Glob za tę rolę) – znacie ją jako Julię z „Romea i Julii” gdzie partnerowała Leonardowi DiCaprio. Tutaj naprawdę dobrze pokazuje zachowanie i sposób mówienia dość wysoko funkcjonującej osoby autystycznej. Zacnie się ten obraz ogląda a historia młodej Temple wciąga jak fistaszki.

GilbertGrape Autyzm

Leonardo Di Caprio, Johnny Depp i Juliette Lewis w scenie z „Co gryzie Gilberta Gape’a”

Na deser zostawiam mój ulubiony i najlepiej, moim zdaniem, pokazujący autyzm – „Co gryzie Gilberta Grape’a” . Film obejrzałem wiele lat temu, nie znając wtedy wcale wschodzących gwiazd młodego pokolenia – Johnnego Deppa (jeszcze bez Heleny) i Leonarda DiCaprio. Byłem wówczas szczerze zaskoczony, że niepełnosprawnego umysłowo Arniego Grape’a (o autyzmie też jeszcze nawet nie słyszałem) gra zawodowy aktor – DiCaprio. Szczerze byłem przekonany, że dali w tym filmie rolę na prawdę chorej osobie. W całym filmie nie usłyszycie ani razu słowa autyzm, w ogóle nie mówi się tam nic konkretnego na ten temat. A jednak ta kreacja, genialnie autentyczna, jest w moim przekonaniu najbliższa ukazania autyzmu takiego, z jakim spotykam się dziś na co dzień, z zachowaniem niektórych Niewidzialnych Dzieci. Sposób poruszania, mimika, uciekanie od opiekunów, nie patrzenie w oczy rozmówcy, nieodparty przymus wykonania pewnych czynności w ustalony sposób, okrzyki i dźwięki wydawane bez widocznego powodu – cała gama zachowań, która sprawia, że rola, choć drugoplanowa jest niezwykle sugestywna. Nie bez powodu młodziutki wówczas Leonardo DiCaprio otrzymał za nią nominację do Oskara. Z czystym sercem polecę ten film dla klimatu, gwiazdorskiego aktorstwa Deppa, DiCaprio i Juliette Lewis i wielowymiarowej fabuły, która poruszy w każdym jakąś strunę.

Miało być o autyzmie a wyszło o kinie. Cóż – rozciągnąłem tekst, który miał być krótki, więc o tym jak niezawodnie poznać widzenie świata przez osoby autystyczne napiszę w kolejnej części.

Wszelkie definicje i opinie na temat autystów i spektrum autystycznego zamieszczone w tym artykule są całkowicie subiektywne i oparte jedynie o moje osobiste doświadczenia.