Klubokawiarnia Pożyteczna, czyli 34. spotkanie


Okazało się, co było w zasadzie oczywiste, że nie jesteśmy jedyni! Nie tylko autyści założyli klubokawiarnię Życie Jest Fajne. Na jednej z najpiękniejszych uliczek naszego miasta – Nowym Świecie, nad głowami przechodniów, działa Klubokawiarnia Pożyteczna!

Kuszą nas kolorowe parasole zawieszone nad głowami, urocze logo na szyldzie i nazwa. Jeśli można połączyć przyjemne z pożytecznym to nie ma co się zastanawiać – wchodzimy.

Kilkanaście schodków i jesteśmy.

Wewnątrz otacza nas magia tego miejsca! – „Stereotypy, to wzorce jak nie myśleć” – czytamy cytat Loesje zamawiając kawę, świeżo wyciskany sok i ciacho ale nie odchodzimy od lady, bo zbyt dużo chcemy się dowiedzieć od pracujących tam osób.  

 

Spółdzielnia Socjalna “Pożyteczni”  przedsięwzięcie Fundacji “Też chcemy być”.  Klubokawiarnia ruszyła w kwietniu zeszłego roku. Na początku procowało  5 osób z niepełnosprawnością lekką i umiarkowaną a do marca tego roku zostało przyjętych kolejnych 5.

Zaczęło się od wspólnej szkoły średniej na Długiej – tam poznali się rodzice i (wtedy jeszcze) dzieci. Poczuli, że nie chcą kończyć wraz z końcem szkoły wspólnej historii i tak powstała Fundacja „Też chcemy być“. Nazwa mówi wiele. Założyło ją pięć rodzin, z myślą o przyszłości niepełnosprawnych dzieci. Te, dorosłe, dzieci też są członkami spółdzielni współtworzą ją, pracują na swoje perspektywy.
Następnie powstała Akademia Umiejętności tak aby kontynuować i wspierać rozwój, pobudzać ciekawość świata, oraz szlifować umiejętności nabyte w szkole.

No a potem okazało się, że rozwoju nie da się tak łatwo zatrzymać i trzeba stworzyć miejsce pracy – spółdzielnię Pożyteczną i Klubokawiarnię – miejsce w którym niepełnosprawni nie będą tylko pracownikami najemnymi, lecz pełnoprawnymi współwłaścicielami, ze wszystkimi wynikającymi stąd prawami i obowiązkami.

Pytamy Anię jak jej się pracuje – jest bardzo zadowolona i zaraz opowiada nam że pracuje nie tyko tu, że jest też aktorką i gra w teatrze. I już wiemy, że na jednym z następnych spotkań musimy iść do Teatru 21!   Wydaje się, że spektakl Indianie będzie najlepszy – zapisujemy w pamięci by sprawdzić kiedy będzie wystawiany – pewnie dopiero po wakacjach będzie na to czas…

No dobrze, wróćmy do tu i teraz –

bierzemy nasze zamówienie i  idziemy na wygodną kanapę otoczoną książkami – można się tu zapomnieć… w gablocie kalendarz i przypinki Loesje – czytamy: „Zrób komuś dzień dobry”,  „Daj drugą szansę pierwszemu wrażeniu”, „Nie masz z kim wyjść, wyjdź z inicjatywą” – to wszystko idealnie wpisuje się w ideę powstania tego miejsca. Otaczają nas zdjęcia pracowników, zdjęcia pięknych, młodych ludzi, uśmiechniętych i ciekawych świata. 

Okazuje się, że na zdjęciach są ze swoim rodzeństwem – możemy poznać braci i siostry pracowników, poczuć ciepło ich domowych ognisk!  Nie da się usiedzieć w miejscu – porzucamy pyszne ciacho i idziemy zwiedzać…

Można tu wynająć dużą salę na większą imprezę!

Salę z rzutnikiem, nagłośnieniem i tarasem zawieszonym nad głowami spieszących się przechodniów

Planujemy już co tu urządzić – może jakieś urodziny Niewidzialnych… Tymczasem nowa niespodzianka – małe schodki prowadzą na półpiętro do kolorowego pokoiku z zakątkiem poduszkowym – można się w pełni zrelaksować!

Albo spojrzeć w góry na salkę w której pracują nasi nowi znajomi! Przytulną i klimatyczną.

 „Życie na Ziemi jest kosztowne, ale w cenę wliczona jest wycieczka dookoła Słońca” – kolejny cytat do zapamiętania!

Zyskaliśmy znacznie więcej niż wydaliśmy – już wiemy, że będziemy tu wracać! A Wy?

 

 


O Dorota Credo

Dorota jest pomysłodawczynią i główną organizatorką akcji "Niewidzialne Dzieci". Wyszukuje miejsca spotkań, załatwia dotacje, gadżety i zniżki na wejście do wielu miejsc. Jest skarbnicą pomysłów. Czasem pełni rolę fotografa na spotkaniach - gdy może oderwać się od spraw organizacyjnych. Najczęściej ona zajmuje się obróbką zdjęć, które widzicie na naszej stronie. Prywatnie jest mamą autystycznego Oskara.