Niewidzialne Dzieci – O projekcie


Niewidzialne Dzieci to nie organizacja – to inicjatywa, to wspólne działanie!

Współpracujemy z wieloma instytucjami, fundacjami, stowarzyszeniami dla jednego, głównego, celu: przeciwdziałania wykluczeniu i marginalizacji potrzeb.

To takie mądre słowa, które przydają się gdy piszemy ważne pisma. Mówiąc wprost – staramy się włączać grupy uważane za gorsze, lub mniej ważne, do zwykłego życia. Dlatego przynajmniej raz w miesiącu spotykamy się w ciekawym miejscu. Pokazujemy światu i sobie że możemy po prostu być w zwykłych miejscach. Jak wszyscy.

Nasze hasło przewodnie to 

Odmienność jest fajna!

I to właśnie chodzi – pokazujemy, że jesteśmy naturalną częścią społeczeństwa a jednocześnie, że nasza obecność wnosi wiele ciekawych i miłych doświadczeń. Nie potrzeba wiele, aby zmienić stosunek ludzi do osób niepełnosprawnych bądź w inny sposób wykluczonych. Wystarczy troszkę pomysłów, odrobina odwagi.

Ludzie często boją się tego, czego nie znają.

Dlatego my chcemy dać się poznać!

Formalnie działamy w ramach Stowarzyszenia Dobra Wola OPP, więc jeśli uważasz, że robimy coś wartościowego możesz dorzucić swoją cegiełkę w postaci darowizny:
z dopiskiem w tytule przelewu – „spotkania niewidzialnych dzieci”
na konto w Banku Spółdzielczym Ziemi Łowickiej oddział Lesznowola
nr : 62 8022 0000 0003 3444 2000 0003
Dobra Wola OPP, 05-515 Nowa Iwiczna, ul. Modrzewiowa 3
Pieniądze przekazane Niewidzialnym Dzieciom zostaną wydane na:

  • Wejścia wolontariuszy i terapeutów do muzeów, na wystawy i wszelakie atrakcje, które będą płatne podczas naszych spotkań.
  • Wejścia autystycznych dzieci z rodzin, którym jest trudniej finansowo.
  • Uzupełnienie funduszy uzyskanych na specjalne Spotkania Niewidzialnych Dzieci od organizacji trzecich.
  • Działania związane bezpośrednio z konkretnymi spotkaniami Niewidzialnych

 

 

 

Skąd się wzięły Niewidzialne?

Pomysł na spotkania dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu w zwykłych, publicznych miejscach zrodził się gdy znajoma Doroty Credo – inicjatorki projektu  i mamy autystycznego chłopca – powiedziała jej, że „w krajach zachodniej Europy jest chyba więcej niepełnosprawnych, bo wszędzie można ich spotkać na ulicach”. Widać ich po prostu. Czy rzeczywiście tak jest? A może jest ich tyle samo a ta „widoczność” wynika z odmiennego traktowania niepełnosprawnych, z większej tolerancji na ich obecność i większej odwagi rodziców niepełnosprawnych dzieci. Własne doświadczenia, rozmowy z rodzicami innych autystów doprowadziły do chęci zmiany tej „niewidzialności”, do przekonania wielu rodziców, że w naszym świecie jest dla ich dzieci takie samo miejsce jak dla „typowych”. Reakcje otoczenia na niezwykłe zachowania, którymi charakteryzuje się autyzm, mogą być pozytywne lub mogą być w takie zmienione, gdy damy zwykłym przechodniom szansę poznania, oswojenia się i zaakceptowania tej, tak naprawdę mało znanej, choć całkiem częstej, niepełnosprawności. Gdy pokażemy im, że „odmienność może być fajna”.

Start projektu „Niewidzialne Dzieci”  i cztery pierwsze spotkania finansowane były z funduszy przekazanych przez T-Mobile i jej pracowników podczas 12. Świątecznej Aukcji Charytatywnej, zorganizowanej w 2013 roku. Poniżej przedstawiamy założenia do projektu:

Projekt „Niewidzialne dzieci” we współpracy ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Osób z Autyzmem „Nie z tej bajki ” w Warszawie.
Z badań CBOS z listopada 2007 roku wynika, że 48% ankietowanych negatywnie ocenia stosunek Polaków do osób niepełnosprawnych. Wynik ten prawie nie zmienił się od 2000 roku. Aż 94% uważa, że opieka i codzienne wspomaganie powinny należeć przede wszystkim do rodziny a tylko 23% że mogliby to być znajomi, przyjaciele. Jednie 6% twierdzi, że pomaga niepełnosprawnemu sąsiadowi ale 20% deklaruje że, nie chciałoby takiej osoby wspierać.
Wynika to, między innymi, z faktu, że osoby niepełnosprawne w przestrzeni publicznej „nie istnieją”. Nie spotykamy ich, więc nie wiemy jak z nimi nawiązać kontakt a co gorsza, nie wiemy jaki potencjał w nich drzemie. Niepełnosprawni – a szczególnie osoby z zaburzeniami zachowania – żyją schowani w domach pod opieką i na utrzymaniu rodziny.
Taki model odbiera niepełnosprawnym szacunek do siebie, skazuje na wegetację i pobyt w domach opieki po śmierci najbliższych. Tymczasem osoby te często mogłyby być, przy niedużym wsparciu, samodzielne i pracować na swoje utrzymanie.
Jest to świadomość, którą od małego musimy rozwijać w niepełnosprawnych i w otaczającym ich świecie.
Podczas projektu chcę pokazać dzieciom z zaburzeniami autystycznymi, ich rodzicom i społeczności, że współistnienie w tej samej przestrzeni jest możliwe a nawet przyjemne. Chcę przekonać zwykłych przechodniów, że taka obecność nie jest niczym niezwykłym a nawet wnosi dużo ciekawych doświadczeń do „normalnego” życia. Samych autystów upewnić w tym, że dają radę mieścić się w ramach akceptowalnych zachowań.
Wraz z terapeutami zapobiegających trudnym zachowaniom dzieci, chcę wypracować i pokazać im  możliwe rozwiązania. Istnieje bowiem szansa „pokojowego współistnienia” dzieci autystycznych i neurotypowych przy niewielkim wysiłku z obu stron. Jest to też pierwszy krok do asymilacji autystów w przyszłości w dorosłym społeczeństwie tak, aby dzisiejsze dzieci w przyszłości nie bały się odmienności i chętnie wykorzystywały ich niebywały potencjał np. na rynku pracy.”

Analizę i ocenę wartości projektu „Niewidzialne Dzieci” wykonała Pani mgr Małgorzata Błądek-Kolatorska – psycholog i terapeutka na co dzień pracująca z osobami autystycznymi. 

Z oceną możecie zapoznać się tutaj >>