Spotkanie 18 – Ogród Botaniczny w Powsinie


Mogliście nas wypatrzeć w ostatnią niedzielę października w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie! I to całkiem łatwo bo nieco chłodna i wilgotna aura spowodowała, że odwiedzających ogród było stosunkowo niewielu, za to Niewidzialnych Dzieci – zaskakująco dużo. Lokalizacja naszego spotkania jest dość odległa od centrum Warszawy i tym większą radość sprawiło nam tak liczne przybycie małych i większych autystów z opiekunami oraz fantastycznych Wolontariuszy.

Szczególnie cieszy, że znów mieliśmy okazję poznać nowe, świetne dzieci i ich rodziców. Witamy was w gronie Niewidzialnych!

Zawartość strony jest niedostępna.
Proszę zezwolić na użycie przez nas ciasteczek poprzez kliknięcie przycisku "Akceptuję" na pasku komunikatu

Tym razem, przy dużej współpracy firmy BUSHMEN, zorganizowaliśmy na terenie Ogrodu Botanicznego grę terenową. Polegała ona na podążaniu wytyczoną trasą, dzięki rozpoznawaniu miejsc i elementów krajobrazu umieszczonych na rozdanym uczestnikom zdjęciach. Autystyczne dzieci, gdy tylko uda się przyciągnąć do tego ich uwagę, mają często dużą zdolność dostrzegania bardzo konkretnych elementów otoczenia. Oczywiście, każde jest inne i nie można ogólnie stwierdzić, że myślą obrazami jak Temple Grandin, jednak uważamy, że wiele z nich faktycznie bardzo dobrze zapamiętuje  szczegóły raz zobaczonych miejsc i zdjęć. Tę ich umiejętność próbowaliśmy – przyznajmy, z różnym skutkiem – uruchomić w naszej zabawie.

Trasa i niektóre obrazkowe zagadki okazały się dość trudne, nawet dla dorosłych, jednak kilkoro małych autystów naprawdę zaangażowało się w zabawę i z zapałem wskazywało odnalezione zakątki Ogrodu botanicznego. Nasi niezawodni wolontariusze pomagali im i starali się utrzymać zainteresowanie autystów zabawą – o co wcale nie jest łatwo. Spisali się jednak na medal.  Pozostali podążali z nimi i cieszyli się wspólnym spacerem i odkrywaniem uroczych zakamarków. Odwiedziliśmy również szklarnie z egzotycznymi roślinami, gdzie dzieci i dorośli mogli się, między innymi przekonać, że krzew kawy wcale nie pachnie wcale kawą! Niewidzialne dzieci zatrzymały się również na chwilę w Ogrodzie Sensorycznym, który okazał się, w naszej opinii, trochę zbyt małą i niezbyt urozmaiconą instalacją. Z pewnością sam ogród botaniczny, z jego różnorodnymi roślinami, skałkami, rzeźbami, sam jest znakomitym obiektem doświadczania dla wielu zmysłów. Autystyczne dzieci dotykały, wąchały i cieszyły się jaskrawymi kolorami jesiennych liści.

Mimo chłodu spędziliśmy na zwiedzaniu powsińskiego ogrodu botanicznego dwie pełne godziny i wierzymy, że wszyscy uczestnicy bawili się dobrze i doświadczyli kolejnych, nowych wrażeń.