Spotkanie 2 – Inca Play


W ostatnią sobotę maja wybraliśmy się z dziećmi do warszawskiej sali zabaw „Inca Play”. Jako, że było to już drugie ich wspólne spotkanie radości z niego było co nie miara.

Niemal natychmiast rozbiegły się i wmieszały w tłum innych dzieci w poszukiwaniu najlepszych rozrywek.
Czy bawiły się inaczej, wyróżniały w tłumie roześmianych i zaróżowionych od biegania po labiryncie dzieciaków? Oczywiście rozmawialiśmy o tym z rodzicami innych pociech i robiliśmy ankiety aby poznać ich spojrzenie na wspólną zabawę z dziećmi ze spektrum autyzmu.
Grupa terapeutów i wolontariuszy ochoczo przyłączyła się do dzieciaków pomagając, gdzie trzeba, ośmielając i wyjaśniając zasady niektórych zabaw. Starali się również nakłaniać je do wypróbowania wszystkich atrakcji które oferuje ta sala zabaw, od drabinko – labiryntu, przez gry video do diabelskiego młyna. Czasem ich zadaniem było również oderwać dzieci od jakiejś zabawy aby mogły uczestniczyć w kolejnej.

Ponad dwie godziny wspólnej zabawy i moc atrakcji solidnie zmęczyły małych autystów, dla niektórych natłok wrażeń i natężenie dźwięków stawały się nieco trudne do wytrzymania, ale mogły wtedy liczyć na pomoc przydzielonych do nich opiekunów i znajdowały miejsce do odpoczynku, aby potem, z nowymi siłami znów wrócić do zabawy.

Wrażenia wolontariuszy:

„Dzieci odebrałam jako ciekawe świata, ciekawe nowych wrażeń, zdobywaniem nowych nieznanych terenów – zainteresowane tym co się dzieje wokół – widać było szczęście na ich twarzach.” (Małgosia O.)

Bawiące się dzieci są niezłym wyzwaniem dla fotografa – jest ich cały tłum a gdy trzeba złapać je w kadr – natychmiast znikają. Efekt ciężkiej pracy Pani Uli ze „Studia Magazyn” możecie ocenić poniżej.