Spotkanie 26 – część pierwsza, samolotem do Wrocławia


Wstępem do naszego wrześniowego spotkania we Wrocławiu był przelot samolotem!

Był to finał projektu Gdy Podróż Jest Celem z wolontariatem T-Mobile „Radość Pomagania”. W opisie projektu przedstawiliśmy przygotowania i pierwsze etapy tego przedsięwzięcia. Treningi podróży autobusami, tramwajami, metrem i pociągiem w ramach naszych spotkań. A w tym ostatnim etapie projektu odwiedziliśmy Wrocław!

Niesamowite emocje, trochę trudnych chwil, ale satysfakcja ogromna!

Grupa autystów wraz z opiekunami przygotowywała się przez kilka miesięcy do podróżowania najróżniejszymi środkami transportu publicznego. Niektórzy, bardzo intensywnie, trenowali pod okiem opiekunów i terapeutów. Przezwyciężenie autystycznych lęków i trudnych zachowań wymagało od naszych podopiecznych sporo wysiłku. I oto możemy przedstawić Wam relację z, pierwszej dla wielu z nich, podróży samolotem!

Dzięki sponsorom udało nam się zorganizować aż dwie, trzydziestoosobowe wycieczki 24 i 30 września. Autystyczne dzieci i młodzież, pod opieką rodziców i wolontariuszy, poleciały samolotem Ryanair do Wrocławia. Po noclegu w hotelu odbyły podróże komunikacją miejską do wrocławskiego Ogrodu Zoologicznego a następnie Wrocławskiego Parku Wodnego. Koniec naszej wielkiej przygody wieńczył przejazd do Warszawy pociągiem Pendolino.

oczekiwanie na lotniskuLotnisko – trening cierpliwego czekania.

Ten etap okazał się bardzo trudny dla wielu naszych podopiecznych. Stresująca kontrola przy odprawie, konieczność odłożenia rzeczy i części ubioru na taśmę. Kilkoro, nie zważając na uwagi kontrolerów, już niecierpliwie przebiegło przez bramkę i musiało cofać się do ponownej kontroli. Spory hałas nie pomagał im w zachowaniu spokoju. Po odprawie, oczekiwanie na wejście do samolotu. Druga z naszych grup została postawiona przed wyzwaniem – poczekać pół godziny dłużej w kolejce do wyjścia na płytę lotniska. Dzieciom było naprawdę trudno, ale udało się, a inni towarzysze podróży okazali nam wyrozumiałość.

 

 

 

 

autyzm ponad chmurami

Lecimy!

Nasi podopieczni całkiem sprawnie zajęli miejsca w samolocie. Musimy tu wyrazić wdzięczność załodze samolotu Ryanair. Okazało się, że część autystów ma miejscówki z dala od swoich opiekunów, jednak stewardessy bardzo chętnie pomogły rozwiązać ten problem. A po zakończonym locie kilkoro z autystów zostało zaproszonych do zwiedzenia… kabiny pilotów! Okazano nam wiele życzliwości i serca. Dziękujemy!

Dzieci całkiem dobrze zniosły fizyczne dolegliwości podczas startu i lądowania. Dużą motywacją były dla nich widoki ziemi w dole i fantastyczny widok zachodu słońca nad chmurami. Zdecydowanej większości udało się odbyć lot bez problemów i zdecydowani są go powtórzyć w przyszłości!

 

 

 

Hotel w Centrum Wrocławia – całkiem spore wyzwanie.

Po półgodzinnej jeździe autobusem zakwaterowaliśmy się w Hostelu Absynt w samym centrum. Dzięki uprzejmości pracowników hotelu, każda rodzina otrzymała zakwaterowanie w odpowiedniej wielkości pokoju. Nie było łatwo dopasować wolne pokoje do naszego składu w dwóch następujących po sobie weekendach. Czasami udostępniono nam większe pokoje tylko po to aby każda rodzina odpoczęła osobno. Proces meldowania się również został skrócony do minimum. Dziękujemy! To ważne, bo zapowiadało się kolejne długie, trudne czekanie. Hostel wyposażony jest we wspólne łazienki na piętrach i kilkoro z dzieci musiało przełamać swoje opory przed skorzystaniem z nich. W końcu, zmęczeni emocjami lotu, nasi podopieczni zasnęli mimo głośnej muzyki dobiegającej z pobliskich klubów.

Autysta w AfrykariumWrocławski Ogród Zoologiczny – kolejne emocje.

Następny dzień rozpoczęliśmy kolejną podróżą – tym razem tramwajem do ZOO. Znów miła niespodzianka, bo mogliśmy, dzięki pracownikom Ogrodu, wyjątkowo kupić bilety w przedsprzedaży, której ZOO… nie ma! Atrakcji we Wrocławskim ZOO jest co niemiara. Każdy autysta znalazł tam coś dla siebie – od słoni, po pająki i motyle. Ogromne wrażenie robiło fantastyczne Afrykarium – szczególnie podwodny, przeszklony tunel. W obydwóch terminach wyjazdów dopisała nam fantastyczna, ciepła pogoda. Dzięki temu podopieczni odbyli piękny, przyjemny spacer.

 

 

 

 

 

szaleństwa w aquaparkuPark Wodny – przyjemna nagroda na koniec.

Większość naszych autystów lubi moczyć się w wodzie. Tak samo jak każde dzieci! Znaleźli więc jeszcze siłę i mobilizację na kolejną podróż, z przesiadką, do aquaparku. Pracownicy Wrocławskiego Parku Wodnego pomogli nam jak najkorzystniej wybrać opcje biletowe i służyli dobrą radą. Sponsorem naszego pobytu w tak atrakcyjnym miejscu była Fundacja BGK, która w całości pokryła koszt wejścia dla wszystkich uczestników.

Dzieci bawiły się fantastycznie przez trzy godziny. Basen z falą był dla jednych okazją do szaleństw a inne uspokajały się, poddając kołysaniu przez wodę. Rodzice i opiekunowie chętnie korzystali z ciepłego basenu solankowego na zewnątrz, podczas gdy dzieciaki unosiła rwąca rzeka. Odważniejsi próbowali swoich sił na kilku zjeżdżalniach i ciężko było ich stamtąd wyciągnąć!

Dobre wrażenie zrobiła na nas basenowa restauracja. Forma samodzielnego nakładania wybranych dań okazała się idealna dla autystów. Wybór z karty zazwyczaj niewiele im mówi a podane danie może się okazać całkowicie nie do zaakceptowania. Tutaj mogli obejrzeć i powąchać składniki obiadu. Mogli nałożyć w ulubiony przez siebie sposób. Wybór był na tyle dobry, że każdy znalazł coś dla siebie.

Nie przegapcie pełnej relacji z naszej wizyty w ZOO i Parku Wodnym Wrocław.

Niewidzialne w pendolinoPendolino – nie pędzi tak szybko jak byśmy chcieli.

Ostatnim etapem naszej przygody był przejazd do warszawy pociągiem pendolino. Autyści z opiekunami sprawnie i chętnie zajęli miejsca w nowoczesnym wagonie. Sama podróż okazała się komfortowa i… zbyt długa. Zmęczenie całym dniem i mnóstwem wrażeń dało o sobie znać. Prawie cztery godziny jazdy wywołały trochę trudnych zachowań. Neurotypowe dzieci, utrudzone, zazwyczaj szybko zasypiają, lecz nasi podopieczni reagują na stres i zmęczenie inaczej. Oczywiście rodzice i opiekunowie stanęli na wysokości zadania a współpasażerowie okazali się wyrozumiali. Mogliśmy też liczyć na miłą obsługę pociągu.

 

 

 

 

Do następnego razu!

W każdej z naszych grup na koniec padało pytanie: „To gdzie polecimy następnym razem?”. To chyba najlepsze podsumowanie naszego projektu. Wielu rodziców przekonało się, jak może wyglądać podróż z ich autystycznymi pociechami. Udało się wszystko! Przełamanie barier, ograniczenie niepożądanych zachowań, wytrzymanie w kolejkach. Zyskaliśmy dodatkowo kilka całkiem niespodziewanych doświadczeń.

Pragniemy gorąco podziękować tym, bez których nie moglibyśmy zrealizować tego ambitnego projektu!

Wolontariuszom, którzy włożyli dużo serca i swojego prywatnego czasu.
Rodzicom i terapeutom, którzy wspaniale przygotowali autystów na to wyzwanie.

logo2_wolontariat-T-Mobile_teaserWolontariatowi Pracowniczemu T-Mobile „Radość pomagania” – za sfinansowanie większej części projektu i ich wolontariuszom za pomoc i pracę z naszymi dziećmi.

fundacjabzwbkFundacji BZ WBK – za współfinansowanie projektu.

fundacjaBGKFundacji BGK – za sfinansowanie pobytu w Parku Wodnym Wrocław i pomoc wolontariuszy.

eskypldbr30Firmie eSky.pl S.A. – za pomoc w zakupie biletów lotniczych w optymalnych cenach. Oprócz pomocy w wyszukaniu tanich połączeń otrzymaliśmy dodatkową zniżkę na pierwsze 50 biletów.

logoewecoFirmie Weco-Travel – za zorganizowanie zakupu biletów PKP w optymalnych cenach i bez dodatkowej prowizji.

Lotnisku Chopina w Warszawie – za zgodę i pomoc w zwiedzaniu lotniska.